Do pomieszczenia wchodzą trzy osoby, w tym redaktor.
Witam was, proszę możecie usiąść na kanapie, a ja na krześle. Dobrze. Zaczynajmy...
Może na początek się przedstawicie?
Syn Nike: Mów mi Gabriel.
Dziewczyna-Ś.Thota* - Ja nazywam się Naszida Abla Jumn Nabicha.
Syn Nemezis: Ja jestem Ravi.
Dobrze skoro się już przedstawiliśmy, chciałabym zadać wam kilka pytań...
Naszida: Na jaki temat?
Oh... ogólny, zainteresowania jak i tego typu sprawy... postaram się dopasować swoją wymowę do waszej by łatwiej się rozmawiało.
Gabriel: Oh na Nike! Mam brudny paznokieć! Ravikuuu masz pilniczek?
Ravi: Cco?... nnie mam?
Naszida: Zachowuj się głupku.
Gabriel: No dobra, już dobra! Kontynuujmy...
Chciałabym wiedzieć jak czujecie się jako synowie bogów i jako dziewczyna ucząca się ścieżki Thota?
Naszida: Bardzo dobrze! Thot jest bardzo wyrozumiały i wielce cierpliwy, choć czasem go ponosi... ale bardzo go polubiłam.
Udziela ci czasem jakiś mądrych rad? Jakie to rady?
Naszida: Owszem udziela mi rad. Czasami nawet bardzo bezsensownych, ale też czasem bardzo mądrych.
Gabriel: Taaa sensowne rady. Posmarować chleb masłem, a może margaryną? Wybierz masło !!!
Ravi: Ja bym wolał margaryne...
Gabriel: No może masz racje Ravciu.
Naszida: Dacie mi dokończyć?!
Gabriel: No już się tak nie bulwersuj malutka.
Ravi: Malutka hihi... eee znaczy... krówka! Zjadłbym krówke!
Naszida: Idioci... a wracając, rzadko kiedy mi coś podpowiada, Thot uważa, że powinniśmy sobie sami radzić i sami szukać odpowiedzi na pytania, więc rzadko kiedy odzywa się w naszych głowach, że tak powiem.
Gabriel: Dobrze, że ja nie mam rozdwojenia jaźni...
Dobrze, dziękuję ci moja droga. Może teraz... Ravi! Jak czujesz się jako syn bogini zemsty?
Ravi: A jakoś wyjątkowo mam się czuć?
No chyba tak...
Ravi: To wtedy... jak się czuje normalny człowiek?
Gabriel: Na bogów...
Naszida: Amator...
No to może inaczej. Czy twoja matka ukazywała ci się? Rozmawiałeś z nią?
Ravi: Tak, raz mi się w śnie ukazała, nawet mam ładną mame...
Powiedziała mi bym nie jadł tyle pizzy, bo ona się zemści. No więc teraz jem zapiekanki.
Naszida: Bogowie! Jak można jeść takie ohydztwa?!
Gabriel: No wiesz... my; dzieci bogów greckich, mamy bogatą dietę. A nie tylko daktyle i co wy tam macie? A!, i wode z Nilu. My mamy pepsi, cole, pizze i burgery!
Ravi: Przestań Gabriel, bo głodny się robie.
No to jak już zakończyliście o jedzeniu, to mam pytanie do was. Po ile macie lat?
Naszida: Mi mija już osiemnasty rok.
Gabriel: Osiemnasty?! Myślałem, że starsza jesteś... Mi, droga redaktorko mija dziewiętnasty rok.
Naszida: Dziewiętnasty i taki dzieciak z ciebie?
Gabriel: Jestem sobą i nie mam robali w głowie przynajmniej.
Naszida: Jak śmiesz obrażać Thota?! Ty... ty...
Ravi: A ja trzynaście.
Dobrze dziękuję. Macie jakąś sympatię? Mam na myśli partnera...
Ravi: Nie... ale lubie Lucy.
Gabriel: Moją siostruńke?! Ooo nie...
Gabrielu, proszę, może ty masz kogoś?
Gabriel: Ahh, żadna nie spełnia moich wymagań... chociaż drzewko lubie.
Naszida: Kto to drzewko?
Gabriel: Nie interesuj się!
Ravi: Drzewko... no to jest zwykłe drzewo.
Naszida: Że co prosze? Haha, drzewo!
Gabriel: Prosze cie Naszidko, jestem zdesperowany.
Naszida: Haha głupiego, to nikt nie chce, haha.
Gabriel: A może ty zechcesz? Przeciwności się przyciągają.
Naszida: Chyba śnisz.
Gabriel: Oh, no nie rumień się tak.
Ravi: Ugh.
Gabrielu, a ty co możesz powiedzieć o swojej matce?
Gabriel: A co tu dużo mówić. Jest psychiczna i to bardzo. Nawet troche ładna. Nie wiem nooo, nie gustuje w starszych.
Może teraz pytanie o... ulubionym zwierzęciu? Ravi?
Ravi: Lubie dziki... dziki są fajne.
Naszida: Nie wiem co widzisz w tych owłosionych świniach ale...
Ravi: Nie obrażaj dzików ty... ty... Zołzo!
Gabriel: Uhuhuuu. Spokojnie Ravciu.
Naszida: Dobra... ja tylko wyrażam swoją opinię. No więc moim ulubionym zwierzęciem jest żuraw.
Gabriel: Moim świstak... a po co takie durne pytania nam zadajecie? O czym ma być ten wywiad? Rajuuu ja się tak nudze.
Dobrze, już dobrze. Przechodzimy do sedna naszego wywiadu. A więc: Co sądzicie o połączeniu herosów greckich i egipskich?
Naszida: Sądzę iż to średni pomysł. Zwyczajni ludzie i tak w historii by pisali swoje, a tylko my, herosi, byśmy znali prawdę. Mogłaby powstać rewalizacja bogów egipskich i greckich. A wtedy byłaby to dla wszystkich zguba...
Gabriel: Ja jednak uważam, że to dobry pomysł. Bogowie by złączyli siły i byliby potężniejsi. Zresztą Chaos jest wszędzie, prawda? I bogowie greccy jak i egipscy się od niego wywodzą. A gdyby herosi z obu ras się złączyli, raźniej by było i bezpieczniej dla ludzi, którzy nie mają pojęcia o nadprzyrodzonych siłach.
Naszida: Łał. To...to... to było mądrze powiedziane.
Gabriel: Dziękuję. Widzisz... nie jestem AŻ tak głupi. A ty Ravi? Co sądzisz?
Ravi: Trochę się boję, że bogowie mogą się nie dogadać. No wiecie... Zeus, jak i ... Horus? są królami bogów, więc... no wiecie o co chodzi.
Naszida: Ale, bogowie nie musieli by rywalizować. Mogłoby być tak jak tetaz jest. Każdy ma swoje terytorium,że tak powiem.
Gabriel: A ty myślisz, że gdy nadaży się okazja, by zdobyć nowe terytorium, to oni niby nie skorzystają z okazji? Śmieszne doprawdy.
Naszida: Em... no też racja.
Jak myślicie, czy herosi mogą się jakoś przyczynić by właśnie nie wybuchła ta walka o terytorium?
Gabriel: Wystarczy, że mamy własne problemy z Gają. I nie tylko my na tym ucierpimy, ale też bogowie greccy, rzymscy i egipscy.
Ravi: Gaja coraz bardziej się budzi...
Naszida: Czemu my nic o tym nie wiemy?
Gabriel: Ponieważ Egipt ma aurę, która zabezpiecza was i wasze eee... jak ty to przed wywiadem mówiłaś? Mony?
Naszida: Nomy.
Gabriel: Właśnie! Ale prędzej czy później Ona dotrze do was, chyba że Siódemka* sobie poradzi z nią i grecy i rzymianie się połączą.
Ravi: Czeka nas wojna.
Naszida: Trzeba powiedzieć to moim ludziom! We wszystkich nomach.
Gabriel: Ani mi się waż! To zaburzy równowagę. Zresztą w przepowiedni nic o tym nie ma, a nie można przepowiedni zmieniać. Nigdy.
Dobrze, ostatnie pytanie w tym wywiadzie. Jak myślicie... jaką śmiercią zginiecie?
Gabriel: Uh... chciałbym zginąć u boku przyjaciół.
Naszida: Ja także.
Ravi: I ja!
A jak myślicie, kto by was zabił?
Ravi: Zabity przez cylkopa! Z różowymi włosami i zielonymi oczami.
Gabriel: Chyba raczej jednym okiem Ravielu.
Ravi: Oh... no racja. I on ma być taki mały i zabijać jak... śmierć!
Gabriel: Ja mógłbym zginąć w Tartarze. Zabity przez jakiegoś tytana.
Naszida: Wszelaki wybór. Jednak wolałabym cichą śmierć.
Gabriel: Taaak, chcesz moge ci dać sznur, to będzie cicha śmierć.
Naszida: Przestań ty de***u.
Gabriel: Jak śmiesz...
Naszida: Ale będzie, to ocenzurowane? Prawda?
Ravi: Pierogi pierogi pierogi... zjadłbym pierożka.
Naszida: Przepraszam Gabiel.
Gabriel: Pfff, uraziłaś dumę syna Nike.
Ravi: Idziemyyy?! Chcem coś zjeść.
Naszida: No przepraszam no.
Gabriel: Wybacze ci ale...
Naszida: Tak?
Gabriel: Daj mi kobieto pilniczek, bo nie wyrobie z tym paznokciem!
Dziękuję wam za wywiad. Opublikujemy go w gazetce dla bogów greckich i egipskich. Do widzenia.
Ravi: Nawet poczęstunku nie dali. Pfff.
Naszida: No faktycznie, też bym coś przekąsiła.
Gabriel: No to chodźcie robaczki, niedaleko jest jakaś restauracja. Stawiam.
Z pomieszczenia wychodzą trzy osoby.
* * *
Ś.Thota- Ścieżka Thota, boga mądrości i nauki.
Siódemka- Miałam tu na myśli Wielką Siódemke z przepowiedni czyli : Jason, Leo, Percy, Annabeth, Hazel, Piper, Frank.
#Włóczykij.
Obóz PółKrwi- Domki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz